Portale rizomatyczne: drogi poznania

Portale rizomatyczne: drogi poznania wyrastają z potrzeby zbliżenia z odległym Innym – nie jako punktu wyjścia, lecz jako kontynuacji wcześniej nawiązanych relacji. To splot nielinearnych narracji i zróżnicowanych form artystycznych, łączący elementy tkaniny, procesy włókiennicze i nowe media. Konstelacja prac artystek różnych pokoleń akcentuje znaczenie autonarracji i afektów, zapomnianych praktyk regeneracji ziemi, filozofii duchowych i kosmicznych, pracy kobiet, dziedzictwa, współczesnych wyobrażeń na temat tradycyjnych praktyk kulturowych i technik włókienniczych, namysłu nad motywami tekstylnymi, historii lokalnych oraz znaczenia materii tkaniny dla podmiotowości i przynależności kulturowej.
Sztuka afrykańska nie jest w Polsce zjawiskiem nowym – ani historycznie, ani współcześnie. Nie jest także obca tej przestrzeni wystawienniczej. Po raz pierwszy jednak Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, podczas Międzynarodowego Triennale Tkaniny o pięćdziesięcioletniej już tradycji, udostępnia tak szeroką platformę dla artystek i artystów z Afryki. Muzeum wyraża w ten sposób chęć dialogu z Afryką.
Jak jednak przedstawić na nowo Afrykę i sztukę afrykańską w europejskiej instytucji sztuki i na kontynencie, w którym samo pojęcie „Afryki” bywa esencjalizowane i spłaszczane przez retorykę różnorodności i inkluzji? Albo gdy staje się jedynie narzędziem rekompensaty dla historycznego wykluczenia lub kolejnym modnym przedmiotem zbiorowej konsumpcji? Niezależnie od intencji żadna pojedyncza wystawa nie jest w stanie oddać rozległości i głębi działań artystycznych na kontynencie afrykańskim – ani zresztą na żadnym innym. Wystawa, która ograniczałaby się do jednego punktu widzenia na Afrykę lub sztukę afrykańską, musiałaby odpowiedzieć na zbyt wiele pytań. To oczekiwanie, któremu nie sposób sprostać, a już na pewno nie zdoła tego zrobić ta kameralna wystawa zbiorowa.
Jeśli jednak podejmie się ten wysiłek z należytą troską, może on stać się znaczącym gestem, a świadomość jego ograniczeń otwiera szansę na zaproponowanie nowych punktów widzenia. Jak podkreśla w przedmowie Aneta Dalbiak, dyrektorka muzeum i przewodnicząca Rady Triennale, Centralne Muzeum Włókiennictwa znajduje się w punkcie zwrotnym jako instytucja. Muzeum poddaje namysłowi, weryfikuje i poszerza własne działania instytucjonalne oraz pozycję w szerszym kontekście kulturowym. Dąży do dalszego otwarcia na świat, oddając głos działaniom i narracjom, z którymi pragnie pozostawać w bliskim dialogu i wymianie intelektualnej. Z tego ducha wyrasta niniejsza wystawa – jako próba pielęgnowania punktów wspólnych.
Portale rizomatyczne: drogi poznania czerpią inspirację z filozofii kłącza Gillesa Deleuze’a i Félixa Guattariego oraz z afrykańskich praktyk feministycznych. Dzięki koncepcji kłącza wystawa ukazuje relacyjność i poznanie jako przedsięwzięcia poziome i nielinearne. Jak piszą Deleuze i Guattari w Tysiącu plateau, w ekosystemie kłącza nie ma hierarchii – relacje mają strukturę nielinearną, a wszystko funkcjonuje według zasady wielości. „Kłącze rozwija się poprzez wariację, ekspansję, podbój, przechwycenie, rozsadę”. Taki sposób myślenia sprzeciwia się logice zachodniej, która stawia „jednostkę” ponad „innymi”. Zgodnie z tą logiką człowiek góruje nad innymi istotami żywymi, a styl życia jednej zbiorowości bywa uznawany za ważniejszy od pozostałych. Filozofia kłącza proponuje system znacznie bardziej złożony, w którym wszystkie elementy uniwersum pozostają ze sobą powiązane, a ścieżki łączności pozostają otwarte i podlegają ciągłej rekonfiguracji.
Wątkami tej wystawy również nie rządzi hierarchia – nie powinno jej być także między artystkami a publicznością oraz sposobami recepcji ich prac. To propozycja zdecentralizowana, akcentująca podobieństwa, nie różnice. Oznacza to, że choć prezentowane prace powstały w konkretnych warunkach geograficznych i społecznych, można je zestawiać z formami wyrazu i doświadczeniami z innych części świata. Łączy nas więcej praktyk, sposobów życia i doświadczeń niż zwykliśmy sądzić. Przykładem takiego splotu spojrzeń międzykulturowych mogą być zbieżności między rolą kobiet w procesach rozwojowych w Afryce a niedostatecznym uznaniem wkładu kobiet pracujących w branży włókienniczej w społeczno-ekonomiczny rozwój Łodzi. Dlatego też wystawa nie koncentruje się na zawiłościach pracy i niewidoczności, lecz zachęca do wsłuchania się w wizje afektywne, wywoływane przez dzieła eksponowane w pejzażu przemysłowym – przestrzeni historycznie naznaczonej pracą. Mając w pamięci odległe kultury i miejsca pochodzenia zaproszonych tu artystek, możemy zadać następujące pytanie: jakie napięcia ujawniają się w naszych relacjach i w jaki sposób mogą stać się impulsem do ich przemiany?
Portale rizomatyczne: drogi poznania stawiają również pytania o powinowactwa między tym, co wiemy o miejscu i wspólnocie, a sposobami nabywania tej wiedzy. Zbyt często poznajemy określone grupy ludzi lub krajobrazy za pośrednictwem męskocentrycznych ujęć tej przestrzeni – od kultury po ekonomię, od polityki po naukę, od idei filozoficznych po praktyki duchowe. Choć taki patriarchalny tryb postępowania uchodził za normę, nie powinno tak już dłużej być. Wystawa ukazuje więc przede wszystkim twórczość, światopoglądy i systemy wiedzy kobiet oraz nadaje należytą rangę kobiecej pracy i wizji artystycznej. Historia kształtuje relacje władzy marginalizujące głosy i wiedzę kobiet. Dlatego kobiety muszą – gdy tylko nadarza się sposobność – znajdować drogi, dzięki którym zostaną dostrzeżone i usłyszane.
Minna Salami w Can Feminism be African? zapytuje: co może się wydarzyć, jeśli o Afryce, jej ludziach i krajobrazach zaczniemy myśleć za pomocą kategorii skoncentrowanych na kobietach i przy użyciu filozofii feministycznej? Czy może to zmienić sposoby, za pomocą których odnosimy się do odległych i złożonych terytoriów i nabywamy o nich wiedzę? Jak zauważa autorka, takie spojrzenie potrafi usytuować „podmiotowość i pomyśleć na nowo władzę, historię i tożsamość w sposób, który podważy utrwalone narracje i otworzy nowe ścieżki”. Choć Can Feminism be African? wyrasta z paradoksalnych ujęć Afryki i feminizmu, oferuje wnikliwe wprowadzenie w świat „płci w historii Afryki, niezwykłych kobiet oraz afrykańskich feministycznych idei, sztuki, estetyki i kultury”. Akcentuje odejście od praktyk (euro)patriarchalnych i pyta, jak wykorzystać afrykańską wizję feministyczną do „tworzenia światów” w obliczu niesprawiedliwości, przemian technologicznych i ostrych pęknięć społeczno-kulturowych narastających dziś na całym świecie. Proponuje, aby afrykańskie kobiety i ich działania, wiedza i inwencja twórcza – z reguły ucieleśnione, wspólnotowe i zakorzenione duchowo – stały się portalami prowadzącymi w stronę krytycznego rozumienia świata, jego interpretacji i kształtowania współczesnych realiów i narracji. W ramach tej wystawy towarzyszącej Afryka i kobiety nie tylko wzywają historię, lecz także oferują narzędzia interpretacji teraźniejszości oraz przemyślenia dziejów i ich ciągłości przez pryzmat współczesnych wyobrażeń.
Portale rizomatyczne: drogi poznania obejmują prace indywidualne i współautorskie Aissy Dione z Senegalu, Aminy Agueznay z Maroka, Marie-Claire Messoumy Manlanbien, wywodzącej się z Wybrzeża Kości Słoniowej i Gwadelupy, ale mieszkającej we Francji; Ngozi Ajah Schommers z Nigerii, mieszkającej w Niemczech; Adeoli Olagunju i Peju Layiwoli z Nigerii, mieszkających w USA; Sondos Shuaib o korzeniach sudańskich, mieszkającej w ZEA; oraz tkaniny wykonywane przez tkaczki z Regionu Północno-Zachodniego w Ghanie, reprezentowane przez Nubuke Foundation. Ekspozycja znajduje się na trzecim piętrze muzeum oraz w końcowej części wystawy głównej Triennale – w strefie zarezerwowanej dla projektów eksperymentalnych. Choć pokaz mieści się w przestrzeni w kształcie litery L, uniemożliwiającej zaplanowanie ekspozycji na planie koła, aranżacja pozostaje zgodna z koncepcją kłącza – akcentuje cyrkularność i alinearność. Poszczególne realizacje przechodzą jedna w drugą i wykraczają poza fizyczną ramę ekspozycji – bez wyraźnego początku i końca. Zestawienie zróżnicowanych tematów i mediów artystycznych znajduje wydźwięk w szerszym pejzażu społecznym i kulturowym.
Portale rizomatyczne: drogi poznania akcentują rolę archiwum. Wystawa stanowi hołd dla zmarłej artystki współczesnej Zoarinivo Razakatrimo z Madagaskaru (1956–2020), znanej jako Madame Zo, uczestniczki 12. Międzynarodowego Triennale Tkaniny w Łodzi (2007). Madame Zo zajmuje kluczowe miejsce w historii sztuki współczesnej w Afryce. Jej twórczość w medium tkaniny – wciąż niedostatecznie rozpoznana na arenie międzynarodowej – miała charakter rewolucyjny i performatywny, wychodzący poza tradycyjne praktyki włókiennicze. Praca zaprezentowana podczas 12. edycji Triennale wyznaczała moment zmiany – artystka przeszła od samej tkaniny ku pracy z szerokim spektrum materiałów, korzystając zarazem z wiedzy na temat tradycyjnego rzemiosła tkackiego. Tytuł pracy dobitnie to podkreśla: Le traditionnel au 21è siècle (Tradycyjne w XXI wieku, 2003). Od tego czasu Madame Zo stosowała zarówno materiały organiczne, jak i nieorganiczne, tworząc trójwymiarowe formy wiszące i podważając zawężone rozumienie „włókna” oraz „tradycyjności” we współczesnym świecie. Jak zauważa Hobisoa Raininoro – badaczka artystki, autorka profilu wykorzystanego w niniejszym pokazie – Madame Zo uznawała Le traditionnel au 21è siècle za „jej pierwsze dzieło sztuki”. To wiele mówi o tej artystce i domaga się wnikliwej refleksji krytycznej.
Ten hołd, podobnie jak cała wystawa towarzysząca, jest próbą podkreślenia roli pamięci i ciągłości oraz pogłębienia perspektywy, którą przyjmujemy, obcując ze sztuką afrykańską. Żyjemy w czasie, gdy zbyt łatwo ogłasza się każde spotkanie i wymianę myśli jako „pierwsze”, bez namysłu nad przeszłością. Z bliska widać jednak, że rzekome „premiery” zazwyczaj mają precedensy. W wyniku tego wymazujemy cenną historię i przesadnie naprawiamy błędy oraz wykluczenia, których dopuściliśmy się w przeszłości.
--
Portale rizomatyczne: drogi poznania
11.10.25-12.04.26
Wystawa towarzysząca 18. Międzynarodowemu Triennale Tkaniny
Kurator: Bukola Oyebode-Westerhuis
--
Mecenasem Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi jest PKO Bank Polski.








