ZABYTKOWA WILLA ODZYSKUJE BLASK


 



Jak wyczytać przeszłość ze sklepionych desek, pożółkłych szyb i otarć poręczy? Jak rozpoznać prywatne szlaki wydeptywane w podłogach przez lata? Jak z czułością oddać budynkowi jego dawny wygląd, nie zacierając przy tym nadpisanych na nim historii? Tego wszystkiego uczy nas przykład modernizacji zabytkowej willi z Rudy Pabianickiej, która jest jednym z obiektów znajdujących się w Skansenie Łódzkiej Architektury Drewnianej.

 

Dzięki zmianom wprowadzonym w zakres prac, w ramach 15-milionowej inwestycji, pojawiła się szansa na zrealizowanie działań, które obejmują m.in.: oczyszczenie elewacji, stolarki okiennej i drzwiowej, naprawę okiennic i okuć. Wszystkie dodatkowe działania, kończące się w styczniu 2020 roku, opiewają na kwotę blisko pół miliona złotych, a stanowią część środków pozyskanych z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Willa z Rudy Pabianickiej, między innymi ze względu na brak kanalizacji oraz ogrzewania, po przeniesieniu jej na teren Skansenu przez lata była wyłączona z funkcji wystawienniczych i nie udostępniano jej zwiedzającym. Modernizację budynku prowadzi firma z ponad 25-letnim doświadczeniem, która specjalizuje się w konserwacji obiektów zabytkowych. Prace w ramach inwestycji pn. „Wzbogacenie oferty Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi poprzez modernizację infrastruktury, prace konserwatorskie i zakup wyposażenia” objęły między innymi oczyszczenie elementów drewnianych, izolację termiczną oraz montaż instalacji wewnętrznego ogrzewania centralnego i wentylacji. Zamontowane urządzenia są ergonomiczne; pozwalają m.in. na odzyskanie ciepła i ograniczają straty energii. Zainstalowana klimatyzacja i wentylacja ułatwi korzystanie z obiektu w okresie letnich upałów oraz pozwoli na utrzymanie stałej temperatury wewnątrz zabytku. Budynek został dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami – posiada wewnętrzną windę.  Montaż klimatyzacji ułatwi korzystanie z obiektu w okresie letnich upałów.

Prace konserwatorskie, choć żmudne i czasochłonne, wymagają ze strony konserwatorów ogromnej uważności na materię, z którą się stykają. Ważny jest każdy detal i perfekcja oraz zachowanie autentyzmu obiektu. Jako budynek letniskowy, zbudowany z drewna sosnowego, w jego konstrukcji nie uwzględniono ogrzewania. To spowodowało, że przez lata nieużytkowania drewno, podatne na destrukcje biologiczne, pokryło się warstwą kolonii glonów, które należało zdjąć. Szczęśliwie, 70% starej struktury udało się zachować. Pozostałe deski wymieniono na takie, które swoim wiekiem odpowiadały konstrukcji willi. Wyzwanie dla konserwatorów stanowiło także przygotowanie farb woskowych w oryginalnej kolorystyce. Z prawdziwym pietyzmem prowadzono prace nad zabezpieczeniem zabytkowych okien. Szyby okienne zostały wyjęte ze szprosów, które w większości były zniszczone. Po oczyszczeniu szkła zostały na nowo zakitowane. W tym przypadku największym problemem okazało się znalezienie szkła witrażowego w odpowiednim kolorze. By znaleźć brakujące elementy konserwatorzy przeszukiwali nawet pchle targi.

Willa z ulicy Scaleniowej w Rudzie Pabianickiej posiada kilkudziesięcioletnią historię. Jej bliźniaczy budynek mógł stanowić źródło uzupełniające – niestety spłonął zanim willa została przeniesiona na teren Skansenu. Trudno doszukać się szczegółowych informacji o jej przeszłości; także tej dotyczącej architektonicznych inspiracji, które poprowadziły bryłę w stronę eklektyzmu. Jej liczne przeszklenia, tarasy i wieżyczki, a przede wszystkim drewniane, ażurowe zdobienia werand i ganków, przywołują na myśl szwajcarskie rezydencje.

Dzięki badaniom archiwalnych dokumentów wiadomo, że w latach 30. XX wieku willa należała do fabrykanta Szai Światłowskiego, który był udziałowcem łódzkiej Fabryki Wyrobów Wełnianych Światłowski, Kon i Brener. Dom w Rudzie Pabianickiej nabył jako prezent dla swojej cierpiącej na suchoty żony Klary. Początkowo ta usytuowana z dala od fabrycznych kominów i otoczona sadem jabłoniowym willa miała służyć jako dom letni, jednak podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu, w podzielonym budynku stworzono – najpewniej aż 18 – całorocznych mieszkań. Nieremontowana, niszczała przez lata. W 2008 roku została przetransportowana do Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, gdzie powstawał właśnie skansen architektury drewnianej. Warto wspomnieć, że na terenach Rudy Pabianickiej, z której pochodzi willa, w XIX w. inwestycje prowadził Ludwik Geyer – założyciel Białej Fabryki.

W odnowionej willi powstaną przestrzenie poświęcone spędzaniu wolnego czasu. Renowacja obiektu jest częścią realizowanej w CMWŁ inwestycji pn. „Wzbogacenie oferty Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi poprzez modernizację infrastruktury, prace konserwatorskie i zakup wyposażenia”. Całkowita wartość projektu wynosi 15 458 994,85 zł. Dofinansowanie ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego: 8 963 559,18 zł. Wkład własny Miasta Łódź to 6 397 376,63 zł.